wstecz

Kilka fotografii, jakich nie zrobicie w innym mieście.

Spichlerze
Hipermarkety w stylu "wczesny Wehrmacht", czyli magazyny żywnościowe na obrzeżach miasta. Okres swojej świetności mają już zdecydowanie za sobą. 
W 1945 r. był to jedyny obiekt w mieście, o jaki toczyły się jakiekolwiek walki, a właściwie niewielka potyczka (gdyby wojska niemieckie szybciej wywiozły zawartość - nie byłoby nawet tego).
W "czasach radzieckich" nadal pełniły swoją rolę. Przyjeżdżały pociągi i ciężarówki z zaopatrzeniem. Do wyżywienia był największy liczebnie garnizon wojsk Armii Czerwonej w Polsce.
Dzisiaj magazyny stanowią efektowną scenografię do dorocznego Międzynarodowego Zlotu Pojazdów Militarnych.

Wartownie
Jednym z bardziej szokujących elementów architektury Bornego Sulinowa krótko po wyjeździe "sojuszniczej armii" była wielka ilość różnego rodzaju: płotów, siatek ogrodzeniowych (nietypowo wysokich), bram wjazdowych itp. Wzięło się to stąd, że miasto nie funkcjonowało jako jedna całość. Stacjonująca tu 6 Gwardyjska Witebsko-Nowogrodzka Dywizja Zmechanizowana składała się z wielu jednostek. W podzielonym na sektory mieście znajdowały się poszczególne pułki i bataliony oraz obiekty niezbędne do funkcjonowania miasta. Sektory oddzielone były wysokim płotem i pilnowane przez wartowników.
Wysokie płoty szybko zniknęły z krajobrazu, a śladem granic sektorów są byłe wartownie, które dzisiaj pełnią najróżniejsze role. Poniżej kilka przykładów "cywilnych zastosowań" typowo militarnych budynków.


Budynek wzniesiony przez Rosjan jako wartownia na styku sektora szkoła i budynki mieszkalne z sektorem koszary i zaplecze JEDNOSTKI ZABEZPIECZENIA SZTABU DYWIZJI rozciągającego się do budynku, w którym obecnie mieści się poczta.


Budynek pełnił funkcję wartowni wydzielonej, dodatkowo ogrodzonej jednostki – bazy zabezpieczenia brygady rakietowej. Jednostka obejmowała dzisiejszy budynek poczty i cztery sąsiadujące z nią „koszarowce”, które obecnie są budynkami mieszkalnymi.


Wartownia na styku sektora BATALION SAMOCHODOWY z sektorem KOSZARY I ZAPLECZE 16 PUŁKU WOJSK ZMECHANIZOWANYCH.
Obecnie AUTOGAZ i posterunek Agencji Ochrony "Szabel" (jakaś kontynuacja tradycji istnieje)


Wyjątkowo duży budynek wartowni stał przy wjeździe na teren, gdzie mieścił się: kompleks garaży, stacja benzynowa, warsztaty naprawcze pojazdów itp. Na wprost był sektor BATALIONU ŁĄCZNOŚCI I BATALIONU REMONTOWO-BUDOWLANEGO. Obiekt, który był własnością prywatną, został zburzony.

Place
W związku z opisanym wyżej podziałem miasta i stacjonowaniem tu wielu różnych jednostek, na terenie miasta pozostały place apelowe. Każda jednostka miała swoje miejsce, gdzie odbywały się zbiórki, ćwiczenia musztry i apele. Wszystkie były do siebie bardzo podobne; prostokątne, dobrze wyrównane, pokryte asfaltem, z trybuną w połowie długości.
W centralnym punkcie miasta znajdował się plac defiladowy. Imponującej wielkości miejsce, gdzie odbywały się zbiórki i defilady całej jednostki. 


Większość dawnych placów apelowych zostało zagospodarowanych zgodnie z nowymi potrzebami i coraz trudniej znaleźć miejsca, gdzie się kiedyś znajdowały. Ten leżący między ulicami Reja i Brzechwy nie ma jeszcze nowego zastosowania i ... spokojnie zarasta trawą.


Plac defiladowy. W głębi hala sportowa Ośrodka Sportu i Rekreacji. Część placu zajmuje boisko ORLIK. W przeciwległym rogu znajduje się mini-rampa dla rolkarzy i deskorolkarzy. Zdecydowana większość powierzchni placu nadal jest wolna. 
Powierzchnia placu to 2 hektary (200 m x 100 m). W "czasach niemieckich" był to obszar zabudowany budynkami magazynowymi. Dzisiejszy plac przecinały wtedy ulice. 

Dworzec kolejowy
Miejsce o bogatej historii, przeżywające chyba właśnie schyłek swojego istnienia.
Istnienie połączenia kolejowego było niezbędne w okresie budowania miasta i w czasie funkcjonowania garnizonu wojskowego. Bez względu na to, czy stacjonował tu Wehrmacht czy Armia Czerwona, kolej była podstawowym środkiem transportu żołnierzy i sprzętu. Tutaj w sierpniu 1938 r. przyjechał swoim pociągiem Adolf Hitler, aby uroczyście dokonać otwarcia miasta i stąd 21 października 1992 r. wyjechał ostatni transport żołnierzy rosyjskich.
Dla funkcjonowania cywilnego Bornego Sulinowa kolej nie jest już niezbędna, a na temat kondycji PKP nie będę pisać.


Cały długi peron wyłożony był granitową kostką. Obecnie ilość kostki systematycznie maleje. 


Jak widać po drzewach rosnących na torowisku, ruch pociągów na stacji Borne Sulinowo nie jest zbyt intensywny.

Mur miejski
Przysłowiowe określenie "za murami miasta" trzeba w tym przypadku rozumieć dosłownie. Ostatnia zapora chroniąca radziecki kompleks militarny przed "imperialistycznymi szpiegami i dywersantami" nadal istnieje. Mimo tego, że kilka lub kilkanaście kilometrów w każdą stronę od miasta rozciągał się teren garnizonu, a szanse na dotarcie niepożądanej osoby w pobliże miasta
БОРНЕ СУЛИНОВО w "jednym kawałku" były praktycznie żadne - dodatkowo zbudowano mur.
Mur okalający Borne Sulinowo nie spełnia już dawnej funkcji, jaką było całkowite odizolowanie miasta od otaczającej rzeczywistości - nie ma już dawnej szczelności, nie przechadzają się wartownicy z psami itd.