I Rajd im. Zygmunta Weissa Szlakiem Ewakuacji Jeńców Oflagu IID – Droga do Wolności

I Rajd im. Zygmunta Weissa Szlakiem Ewakuacji Jeńców Oflagu IID – Droga do Wolności

W poniedziałek 10 września 2012 r., młodzież z liceum w Kaliszu Pomorskim wyruszyła drogami powiatu drawskiego i szczecineckiego na trzydniowy I Rajd Szlakiem Ewakuacji Jeńców Oflagu IID. Młodzi ludzie przez trzy dni przemierzali szlak, którym od 28 stycznia 1945 roku ewakuowano około 6000 jeńców Oflagu IID.

Wśród polskich jeńców tego Oflagu byli m.in. Leon Kruczkowski – autor „Pierwszego dnia wolności”, Adam Rapacki – późniejszy minister spraw zagranicznych i autor tzw. „planu Rapackiego” przedstawionego w ONZ 1957 r., mjr Henryk Sucharski – obrońca Westerplatte, płk Witold Dzierzykraj-Morawski – dowódca konspiracyjnej organizacji Odra, gen. Ludwik Kmicic-Skrzyński – generał brygady Wojska Polskiego, prof. Aleksander Gieysztor – wybitny polski historyk, Stanisław Ryszard Dobrowolski – znany pisarz i poeta, członek „Kwadrygi” oraz wielu powstańców z Warszawy, którzy przybyli do obozu w końcowym okresie jego istnienia.

Pierwszy  rajd nosi imię Zygmunta Weissa, jednego z polskich lekkoatletów i olimpijczyków, redaktora „Przeglądu Sportowego”( wydanego w ponad 1500 egz. podczas niewoli), a także inicjatora Igrzysk Olimpijskich, które odbyły się w Oflagu w 1944 r.

Ważnym elementem rajdu było poznanie losów jeńców i ich drogi do wolności. Marsz jeńców trwał 61 dni, nasz zaledwie 3, ale był to czas, który mógł dać uczestnikom namiastkę tamtych dni, przybliżyć historię oflagu, losy ewakuowanych jeńców i poznać własne możliwości i poznać się nawzajem w trudnych rajdowych warunkach. W taki sposób łatwiej jest zrozumieć historię i odpowiedzieć na pytanie, czym dzisiaj jest patriotyzm i wolność dla młodego człowieka.

W rajdzie wzięło udział 18. uczniów klas drugich i trzecich liceum wraz z opiekunem Krzysztofem Wójciakiem i pomysłodawcą rajdu Pawłem Łuczko. Rajd mógł się odbyć dzięki zaangażowaniu Nadleśniczego Drawska Pom. pana Zbigniewa Łukomskiego, oraz dzięki leśniczemu Z Bornego Sulinowa panu Tomaszowi Skowronkowi – wybitnemu znawcy i badaczowi historii Oflagu IID, który przyjechał do Kalisza Pomorskiego by spotkać się z uczestnikami także w ostatnim dniu rajdu, by podziękować i wręczyć obozowe-olimpijskie pamiątki.

Aby nadać pełny wymiar naszej wyprawie i zdobyć jak najwięcej informacji o losach jeńców wojennych, rajd poprzedziła wizyta w Dobiegniewie w Muzeum Woldenberczyków. Po zwiedzeniu Bornego Sulinowa i terenu Oflagu II D, pierwszym posiłku na Polu Biwakowym przy Zalewach Nadarzyckich ruszyliśmy w drogę, pokonując łącznie w ciągu dnia ok. 20 km. Po małym postoju w Miłkowie, gdzie nocowali jeńcy, doszliśmy wieczorem do Broczyna, gdzie ugoszczeni (dzięki proboszczowi Jackowi Maszkowskiemu) przez sołtysa Tomasza Marciniaka mogliśmy odpocząć i przenocować na świetlicy wiejskiej. Drugi dzień równie upalny jak poprzedni przyniósł wiele atrakcji. Wyruszyliśmy do Czaplinka, gdzie po wizycie w kościele p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego, w którym nocowali jeńcy była okazja na mały odpoczynek nad brzegiem jeziora Drawskiego, oraz na łodzi Aquarius, która zabrała nas do kolejnego punktu marszu w Piasecznie. Po spotkaniu w Rzepowie i słodkim upominku od pani Dyrektor Joanny Kuleszy udaliśmy się przez Głęboczek do Złocieńca, pokonując krótki odcinek na przyczepie ciągnika rolniczego. Posiłek na Stanicy Wodnej w Złocieńcu dodał sił na dalszą drogę do Kosobud, gdzie doszliśmy późnym wieczorem. Gościnność sołtysa Kazimierza Korzeniowskiego pozwoliła odpocząć przy ognisku z kiełbaskami i przenocować na sali wiejskiej. Trzeciego dnia już przy nieco gorszej pogodzie doszliśmy do Drawska Pomorskiego stając się po drodze bohaterami reportażu telewizyjnego. Nasz rajd zakończył się spotkaniem ze Starostą i Wicestarostą Drawskim – panami Stanisławem Cybulą, oraz Andrzejem Brzemińskim. 

Mieszkańcy powiatu drawskiego mieli okazję poznać nieznaną część historii ich miejscowości. Mamy nadzieję, że nie była to nasza ostania „Droga do wolności” i za rok w większym składzie i być może na dłuższej trasie znów będziemy mogli swoim przykładem udowodnić, że jeńcy roku 1945 nie szli bez celu.

Paweł Łuczko

Galeria

PrintFriendly and PDF